logo

Europoseł Kalinowski w Śniadowie

Poseł do Parlamentu Europejskiego Jarosław Kalinowski, Marszałek Województwa Podlaskiego Jerzy Leszczyński, Wójt Gminy Śniadowo Rafał Pstrągowski i Członek Zarządu Powiatu Łomżyńskiego Tomasz Chojnowski oraz samorządowcy w niedziele 2 kwietnia wzięli udział w otwartym spotkaniu zorganizowanym przez Prezesa ZW PSL Stefana Krajewskiego w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Śniadowie. Podczas blisko godzinnego wystąpienia Europoseł poruszył wiele spraw z zakresu polityki międzynarodowej i krajowej. Podlascy ludowcy natomiast skupiali się na polityce regionalnej i tematach związanych z samorządem terytorialnym. Nie obyło się też bez oceny ostatnich zmian i reform wprowadzanych przez obecna władzę naprędce bez analizy i przemyślenia.

Jarosław Kalinowski zaczął o obniżenia przez PiS wieku emerytalnego i przypomniał, że PSL będąc w koalicji rządzącej sprzeciwiał się jego podwyższeniu. Dużo miejsca poświęcił obecności Polski w Unii Europejskiej i korzyściom, jakie przyniosła ona Polsce, a przede wszystkim polskiej wsi.

W dalszej kolejności europoseł omówił sztandarowy program 500+.

– Nie wiem kto będzie rządził za trzy lata. Nawet, jak nie będzie rządził PiS, to obojętnie kto będzie rządził, to ten program będzie musiał być kontynuowany, bo jak ktoś by powiedział, że nie będzie kontynuowany, to do widzenia i nie mamy o czym rozmawiać – stwierdził Jarosław Kalinowski.

Jak mówił, program 500+ miał do spełnienia trzy cele, z który dwa spełnił na pewno.

– Pierwszy cel: ograniczenie obszarów biedy czy ubóstwa. Spełnił? Bezwzględnie spełnił. Drugi cel: zwiększenie dzietności… Notuje się pewne wzrosty, ale też wiemy, że mamy wyż demograficzny w „wieku rozrodczym” – przypomniał.

W tym miejscu Kalinowski zatrzymał się, jakby uświadamiając sobie, że zaczyna chwalić PiS i rozwinął temat demografii zahaczając o poziom bezrobocia. Przy tej okazji przyznał, że bezrobocie maleje, ale nie dlatego że przybywa miejsc pracy, bo według niego tak nie jest, tylko dlatego, że ubywa potencjalnych pracowników.

Dalej Kalinowski przeszedł do zadłużenia budżetu państwa, gdzie przypomniał wysokość zadłużenia jakie pozostawił po sobie Edward Gierek i porównał to z najnowszymi danymi. Z jego słów wynikało, że zadłużenie to wzrosło 10-krotnie (z 30 mld dolarów do blisko 300 mld dolarów). Według danych przedstawianych przez europosła, w samym 2016 roku zadłużenie wzrosło o prawie 100 mld złotych.

– Problem polega na tym, że ten odkładany dług kiedyś trzeba będzie spłacić. Ten dług będą spłacały dzieci, które się teraz rodzą. Ja mam obawę, że jeżeli się nie zatrzyma tego wzrostu zadłużenia, to ten efekt pozytywny 500+ po prostu się zmarnuje, bo jeżeli te dzieci, ta młodzież dzisiejsza, dowiedzą się za lat 15, że muszą płacić wyższe podatki, wyższe składki na ZUS, żeby dla nas, dla emerytów, starczyło na wypłaty, jak się dowiedzą, że będą musieli płacić więcej, to co sprytniejsi szybciej spakują walizki i pojadą za granicę, a Niemcy, Holendrzy, Brytyjczycy, naprawdę chętnie dobrze przygotowanych do rynku pracy, wykształconych, młodych ludzi z Polski przyjmą, bo przynajmniej nie ma konfliktu kulturowego – tłumaczył Kalinowski.

W dalszej kolejności mówił o standardach demokratycznego państwa prawa które, jak stwierdził, PiS niszczy. Wspomniał przy tej okazji o forsowanych przez PiS zmianach w ordynacji wyborczej.

Na koniec swojego wystąpienia Jarosław Kalinowski mówił o planach PiS odnośnie repolonizacji, przy czym skupił się głównie na „odwracaniu” prywatyzacji, której szczyt przypadł według niego na okres rządów AWS. Przy tej okazji wymienił nazwiska kilku obecnych posłów PiS, którzy jak twierdził wówczas byli parlamentarzystami AWS i głosowali w Sejmie za zmianami umożliwiającymi masową prywatyzację.

– Trzeba powiedzieć, kto to prywatyzował – stwierdził Kalinowski.

Wśród nazwisk, jakie padły znaleźli się m.in. Lech Kaczyński, Krzysztof Jurgiel czy Anna Sobecka.

– Jeszcze dwa nazwiska są potrzebne. Oczywiście ja wiem i tu powiem zgodnie z prawdą: Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz byli posłami niezależnymi wtedy i w niektórych kwestiach nie popierali rządu. Ale jeżeli w tym rządzie był brat, śp. Lech Kaczyński, no to uprawnione jest zdanie, że popierali, popierał swojego brata i działania, które były tam w rządzie robione, a to są osoby, które podnosiły ręce za wyprzedażą polskiej gospodarki i polskiej bankowości – wskazywał europoseł.

W drugiej części spotkania miała miejsce otwarta dyskusja, podczas której Jarosław Kalinowski odpowiadał na pytania zebranych.

Źródło i więcej zdjęć: https://www.facebook.com/stefan.krajewski.5 i mylomza.pl