logo

Przedświąteczne spotkanie miejskich i powiatowych działaczy Stronnictwa

19 grudnia br. w siedzibie Zarządu Wojewódzkiego PSL w Białymstoku odbyło się – z udziałem prezesa ZW Stefana Krajewskiego – przedświąteczne spotkanie miejskich i powiatowych działaczy Stronnictwa. Rozpoczęło się tradycyjnie od modlitwy, poprowadzonej przez ks. dr Aleksandra Dobrońskiego, przełamania opłatkiem i złożenia wzajemnie życzeń świątecznych.

Następnie prof. Adam Dobroński wygłosił prelekcję o życiu i działalności Stanisława Mikołajczyka. Wybór bohatera prelekcji nie był przypadkowy. Właśnie w tym roku przypada 50-ta rocznica jego śmierci. Stanisław Mikołajczyk, jak podkreślił prof. Dobroński, to obok Wincentego Witosa i Macieja Rataja, najwybitniejszy przywódca ruchu ludowego na przestrzeni jego ponad 120 letnich dziejów. Mikołajczyk, urodzony w Wielkopolsce, od młodych lat związał się z działalnością ludowcową, najpierw w ZMW „Wici”, potem PSL „Piast”. Przez cały okres swojej działalności społeczno- politycznej był wiernym uczniem, wykonawcą i kontynuatorem myśli politycznej Witosa. W Wielkopolsce, zgodnie z ideą pracy organicznej, organizował m.in. kółka rolnicze, budował struktury społeczeństwa obywatelskiego, które miało stać się podwaliną przyszłej wolnej Polski. Swój własny patriotyzm Mikołajczyk okazał w czynnej walcy przeciw pruskiemu zaborcy w powstaniu wielkopolskim, a potem w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. W Polsce międzywojennej długoletni poseł na sejm i kierownik ludowców wielkopolskich. Obrońca wsi i gospodarstw chłopskich, współorganizator słynnych strajków chłopów polskich w drugiej połowie lat 30-tych ubiegłego wieku. Podczas pobytu Witosa na przymusowej emigracji faktyczny przywódca ruchu ludowego. Po klęsce  kampanii wrześniowej, jak wielu innych żołnierzy znalazł się na emigracji. W Londynie podjął energiczną działalność polityczną. Z ramienia ludowców wszedł do emigracyjnego parlamentu i rządu. Po  tragicznej śmierci Sikorskiego został premierem. Zwolennik porozumienia z Rosją Stalina, rzecz jasna jak równy z równym. Stąd wyjazd do Moskwy na rozmowy ze Stalinem, stąd też zgoda Mikołajczyka na przyjazd do kraju w 1945 r., objęcie funkcji prezesa PSL i wejście do Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w charakterze wicepremiera i ministra rolnictwa. Rzeczywistość powojenna okazała się jednak brutalna. Stalin nie myślał o żadnych kompromisach i rychło Mikołajczyk i PSL przekonał się, że komuniści użyją wszystkich dostępnych sobie środków, aby  raz zdobytej  władzy już nigdy  nie oddać. Po sfałszowanym referendum i sfałszowanych wyborach do sejmu 1947 roku, PSL został praktycznie skazany na unicestwienie, a Mikołajczykowi groziła fizyczna śmierć, w najlepszym wypadku więzienie. W tej sytuacji postanowił dalszą działalność polityczną kontynuować na emigracji. Najpierw w Anglii, następnie w USA, gdzie stał się symbolem trwania niezależnych władz państwa polskiego. Zmarł w Waszyngtonie 13 grudnia (!) 1966 r w wieku 65 lat.

Na zakończenie swojej prelekcji prof. Dobroński wyraził ogólniejszą myśl, że historia układa się w pewną spiralę, podobne wydarzenia się powtarzają, tyle, że na innym poziomie. Odnosząc tę myśl do obecnej sytuacji politycznej w Polsce można powiedzieć, oczywiście przy zachowaniu proporcji, że PSL, podobnie jak w 1947 roku, jest obecnie spychany przez sprawujących władzę  na polityczny margines, zaś prezes partii rządzącej i jego akolici zawłaszczając państwo, cynicznie twierdzą, iż to oni właśnie są spadkobiercami Witosa i tradycji ruchu ludowego!!!

Takie to, m.in. gorzkie refleksje towarzyszyły przedświątecznemu spotkaniu opłatkowemu w ludowych szeregach. Zebrani w dyskusji wyrażali jednak nadzieję, że minie czas kryzysu i PSL odbuduje znowu swoją siłę i znaczenie. I niechaj ta nadzieja stanie się życzeniem noworocznym, i zarazem inspiracją dla wszystkich podlaskich ludowców, zachęcając ich – wzorem Mikołajczyka – do pracy wytrwałej dla dobra wsi, rolnictwa i całego regionu.

A.A.