logo

PSL będzie chronić rolników przed PiS-em

Projekt ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego autorstwa PiS budzi wielkie obawy i kontrowersje.  Paradoksalnie może zaszkodzić polskiemu rolnictwu, wręcz zahamować jego rozwój, bo rolnicy nie będą mogli powiększać swoich gospodarstw. Duże obawy także budzą zapisy dotyczące dziedziczenia. Rolnik, sporządzając przed śmiercią testament nie będzie pewny, czy jego ziemia trafi w ręce spadkobiercy jako ojcowizna, czy zostanie znacjonalizowana, upaństwowiona?

–  Obroniliśmy polską ziemię przed zaborcami, obronimy też przed PiS -zapowiada poseł PSL Mirosław Maliszewski.

Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Projekt zakłada miedzy innymi możliwość zakupu ziemi tylko przez rolnika indywidualnego oraz zbywania i oddawania ziemi innym podmiotom. Spowoduje to, że 90% polskiego społeczeństwa utraci dostęp do nabycia gruntów rolnych i całkowite zniknięcie rynku obrotu ziemią co w konsekwencji spowoduje znaczny spadek cen.

Ale to nie wszystko. Ustawodawca chce aby nabywca ziemi musiał prowadzić gospodarstwo rolne w tym miejscu przez dziesięć kolejnych lat. Gdyby rolnik chciał porzucić to albo wyprowadził się, ziemia zostanie znacjonalizowana przez Agencje Nieruchomości Rolnej, a rolnikowi zostanie wypłacony ekwiwalent za ziemię, jednak będzie on po zaniżonej cenie ustaloną przez Agencję. Co to w praktyce oznacza?

Agencja Nieruchomości Rolnej wyznaczy własne kryteria, według których będzie wywłaszczał rolników i nacjonalizował ziemię. A co w przypadku gdyby rolnik nie zgadzał się z zapłatą jaką otrzymał? ANR będzie mógł wystąpić do sądu, aby ten ustalił cenę nieruchomości. Batalia sądowa może trwać wiele lat. Rolnik dawno już nie będzie miał ziemi, ale wciąż nie dostanie za nią zapłaty.

Największym beneficjentem zaproponowanej ustawy jest tak naprawdę Agencja Nieruchomości Rolnej, która dostanie nowe uprawnienia niespotykane jak dotąd w państwach o gospodarce rynkowej. Prezes ANR będzie mógł wyrazić zgodę na zakup ziemi przez inne podmioty niż rolnik indywidualny co powoduje duże ryzyko korupcjogenne. Dodatkowo ANR dostanie prawo pierwokupu udziałów i akcji spółek, które są właścicielami nieruchomości rolnych. Byli właściciele lub spadkobiercy ziem zostaną za to pozbawieni prawa do ponownego nabycia ziem. Ziemia natomiast należąca do Skarbu Państwa nie będzie mogła być sprzedane przez kolejne 5 lat.

– Sposób pracy nad zmianami i brak konsultacji powodują wielki niepokój na

wsi – uważa poseł Jan Łopata. – Efektem są dziesiątki rolników w biurach poselskich.  Obawiają się oni w szczególności- art. 4 tej nowej ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która według tego zapisu ma prowadzić do nacjonalizacji ziemi rolnej przez agencję. Przez to będzie możliwa praktycznie w każdej sytuacji, gdy ziemia zmienia właściciela, a więc w stosunkach wiejskich – najczęściej w drodze dziedziczenia. Tak więc rolnik, sporządzając przed śmiercią testament lub zapis testamentowy, nie będzie pewny, czy jego ziemia trafi w ręce spadkobiercy jako ojcowizna, czy zostanie znacjonalizowana, upaństwowiona – dodaje poseł.

– Państwo powinno chronić polską ziemię, ale pomysły rządzących zbyt głęboko ingerują w prawo własności.  Rolnik powinien mieć swobodę w tym, np. na jakich warunkach chce przekazać  ziemię swoim spadkobiercom  – mówi rolnik z Mazowsza Jan Podbielski.

W podobnym tonie wypowiada się Ryszard Gocłowski z Czerwina: – Każdy powinien mieć możliwość dysponowania swoim majątkiem, a ziemia też do niego należy. Jeżeli będę chciał przekazać ziemię dzieciom, to zrobię to bez względu na to czy one ze mną mieszkają czy nie. Syn przecież nie będzie sługą u ojca. Jeżeli chce mieszkać na drugim końcu Polski – to jego wola, a moją wolą jest przekazać mu ziemię. Nie podobają mi się pomysły PiS.  Wracamy do czasów komunistycznych, kiedy to państwo decydowało za rolnika co może robić z ziemia a czego nie może – powiedział pan Ryszard.

Polskie Stronnictwo Ludowe stanowczo sprzeciwia się wprowadzanym zmianom i będzie starało się zmienić niekorzystne przepisy.