logo

PiS chce pogrzebać polski handel

– Rządowa propozycja nowego podatku dla handlu jest nie do zaakceptowania. Stracą na niej rodzimi przedsiębiorcy, zyskają zachodnie hipermarkety. Czy o to PiS chodziło? – dziwi się poseł PSL Mieczysław Kasprzak.

Podatek, który miał uderzyć w zagraniczne hipermarkety, dotknie polskich przedsiębiorców prowadzących lokalne markety. Kupcy alarmują, że nowy podatek wymyślony przez PiS najmocniej uderzy w małych i średnich przedsiębiorców polskich.

Wbrew zapowiedziom, podatek od sklepów nie będzie „podatkiem od hipermarketów”, lecz od wszystkich sklepów. Według polskich przedsiębiorców, wysoka stawka podatku obrotowego dla wszystkich sieci i pojedynczych detalistów, może doprowadzić rodzinne firmy do bankructwa. Stracą na tym nie tylko polscy sklepikarze, ale i polscy producenci.

– Po wprowadzeniu nowego podatku małe sklepy nie będą wstanie wynegocjować niższych cen z dostawcami, w przeciwieństwie do dużych zachodnich sieci – zauważa Marian Zych, Prezes Sieci LIVIO

Sklepikarze alarmują, że przez nowy podatek zagrożony będzie również los dostawców: lokalnych producentów żywności, hurtowników, piekarni, zakładów mięsnych, rolników dostarczających warzywa i owoce.

– Dziesiątki, a może setki tysięcy sklepów wielkim wysiłkiem przetrwały światowy kryzys. Teraz PiS chce ich zniszczyć nowym podatkiem. To mord na polskiej przedsiębiorczości, wzrost bezrobocia i cen w sklepach – alarmuje poseł Mieczysław Kasprzak.

Największe niepokoje wzbudzają zapisy o wspólnym opodatkowaniu przedsiębiorców zrzeszonych w sieciach franczyzowych, partnerskich i spółdzielczych.

Wiele polskich sklepów działających w sieciach partnerskich nie płaciłoby podatku od sprzedaży detalicznej, gdyby działało samodzielnie. Tymczasem według projektu ustawy mały sklep zrzeszony w większą grupę, ma zapłacić taką samą stawkę podatku co wielka sieć dyskontowa czy sieć hipermarketów. Rozbijanie grupowego modelu funkcjonowania małych sklepów, to niszczenie konkurencji dla wielkich hipermarketów.

– Wprowadzenie tego podatku spowoduje ogromny wzrost bezrobocia. Tysiące osób mogą stracić prace – zaznaczył Krzysztof Bartoszek z Grupy Polskie Składy Budowlane.