logo

Adam Jarubas o kampanii i nie tylko

– PSL jest partią dialogu i w taki sposób będę chciał prezentować nasz program podczas kampanii prezydenckiej. Dlatego będę mówił o zaletach swojej kandydatury, nie będę wytykać innym ich wad. Ważne jest dla mnie także pobudzenie społeczeństwa i zachęcenie do wspólnej, merytorycznej dyskusji, która zdecydowanie wzmacnia obywatelską wspólnotę – o tym jakiej kampanii sobie życzy, o bogatym doświadczeniu w samorządzie oraz najważniejszej decyzji w życiu mówi kandydat na Prezydenta RP z ramienia PSL Adam Jarubas.

– Jest Pan kandydatem PSL na najwyższy urząd w państwie. Trudno było podjąć to wyzwanie?

– Po długiej, demokratycznej dyskusji zostałem wytypowany do tej bardzo zaszczytnej roli. Czuję duży ciężar odpowiedzialności oraz ogrom pracy, która przede mną. Będziemy starać się pozytywnie zaskoczyć polską scenę polityczną. Moim zadaniem jest doprowadzić do drugiej tury, w niej walczyć i wygrać z Bronisławem Komorowskim. Wierzę, że tak będzie, ponieważ jestem politykiem, który ufa w sens swej pracy. Chcę wygrać te wybory i zostać najmłodszym prezydentem w historii Polski, podobnie jak kiedyś byłem najmłodszym marszałkiem województwa w kraju.

– Ma Pan bardzo bogate doświadczenie w samorządzie. Będzie Pan z niego czerpał?

– PSL jest gospodarzem Polski lokalnej. W kampanii będę mówił także o problemach mieszkańców małych miejscowości. Nie wszystkie troski da się zauważyć z perspektywy Warszawy. Spojrzenie z samego dołu, z Polski lokalnej pokazuje więcej. Nierzadko zdarza się, że marszałkowie województw mają więcej zadań do wykonania i dostrzegają problemy z szerszej perspektywy niż np. ministrowie. A nie sposób nie zauważyć, ze po 25 latach wolnej Polski nadal jest wiele obszarów biedy i wykluczenia. Ma ono różnorodny charakter, np. edukacyjny. Demontaż szkolnictwa zawodowego sprzyja bezrobociu. Chcę także zwrócić się do Polaków przebywających za granicą, aby nie tracili wiary w lepszą przyszłość swojego kraju. O tym wszystkim będę szczegółowo mówił.

– Jakiej kampanii wyborczej życzyłby Pan sobie?

– Nie chciałbym, żeby w kampanii zajmowano się sprawami nieistotnymi z punktu widzenia kraju.  PSL jest partią dialogu i w taki sposób będę chciał prezentować nasz program podczas kampanii prezydenckiej. Dlatego będę mówił o zaletach swojej kandydatury, nie będę wytykać innym ich wad. Ważne jest dla mnie także pobudzenie społeczeństwa i zachęcenie do wspólnej, merytorycznej dyskusji, która zdecydowanie wzmacnia obywatelską wspólnotę. Mam nadzieję, że w kampanię zaangażują się środowiska samorządowe i wszyscy nasi starostowie, burmistrzowie, wójtowie i sołtysi potraktują te wybory jak swoje. Bardzo bym sobie życzył takiej mobilizacji, zwłaszcza, że jestem jedynym kandydatem tak wyraźnie utożsamiającym się z Polską lokalną.

Źródło: www.psl-kielce.org